Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2026

Anatomia dotkniętego ego. O różnicy między satyrą a „chamstwem” (oraz dlaczego prymusi nie potrafią przegrywać)

  Kiedy publikujesz w sieci prześmiewczy tekst, musisz liczyć się z tym, że prędzej czy później w sekcji komentarzy pojawi się Obywatelski Sędzia Etyki i Stylu. Zazwyczaj wyłania się z mroków internetu z podniesioną przyłbicą i obwieszcza światu absolutny wyrok: „To nie jest sarkazm. To jest po prostu obraźliwe i chamskie” . Ostatnia dyskusja wokół mitu pewnego znanego, elitarnego liceum z Chorzowa dostarczyła mi materiału badawczego na przynajmniej kilka rozdziałów podręcznika z psychologii społecznej. Obserwowanie, jak dorośli, wykształceni ludzie wpadają w pożar ego z powodu satyrycznego posta, skłoniło mnie do uporządkowania podstawowych pojęć. Bo wygląda na to, że w naszym pięknym kraju granica między celną satyrą a „chamstwem” przebiega dokładnie tam, gdzie kończy się czyjś dystans do samego siebie. Rozprawmy się najpierw z popularnym pomieszaniem pojęć, bo to ulubiona ucieczka każdego, kogo ugryzł tekst: Satyra i sarkazm: To narzędzia diagnostyczne. Satyra nie atakuje człow...