Byłam wczoraj w Krakowie. Głównym celem był Lost Generation Festival, na którym występowały zespoły z mojej młodości i naprawdę było to niesamowite uczucie posłuchać Offspring na żywo :) No ale zanim pogrążyłam się we wspomnieniach młodości odwiedziłam pierwszy raz w życiu Muzeum Czartoryskich. Jako wierna fanka obu części Vinci Juliusza Machulskiego nie mogłam sobie odmówić przyjemności obejrzenia Damy z gronostajem na żywo. I wiecie co? Za wyjątkiem Damy z gronostajem Leonardo da Vinci, Krajobrazu z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta i Galerii sztuki starożytnej, wizyta w tym muzeum była dla mnie bardzo rozczarowującym doświadczeniem. Ale po kolei na podstawie referatu Gemini. Wszystko zaczęło się od księżnej Izabeli z Flemmingów Czartoryskiej (tak, tak; jej dziadek był tajnym pruskim radcą stanu - stąd to niepolskie nazwisko) . Po utracie przez Polskę niepodległości (III rozbiór), księżna postanowiła stworzyć miejsce, które uchroni polskie pamiątki historyczne przed znis...