Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Kid-washing w Chorzowie. Kiedy korpo-grzechy zmywa się niewinnością dziecka.

  Wyobraź sobie klasyczny poniedziałkowy kryzys w korporacji. Wyciekły dane klientów? Jakiś Bardzo Ważny Raport "świeci się" na czerwono? A może na jaw wyszły toksyczne praktyki w strukturach? Spokojnie, zanim odpalicie agencję PR-ową z budżetem na milionowe kampanie naprawcze, wasz dyrektor marketingu prawdopodobnie wyciągnie z rękawa najstarszy i najbardziej cyniczny as w talii. Dzieci. A konkretnie: akcję charytatywną z dziećmi w roli głównej. W kuluarach krytycznych analiz mediów i etyki biznesu zjawisko to zyskało już swoją chwytliwą nazwę: kid-washing . Analogicznie do greenwashingu (udawania ekologicznych) czy pinkwashingu (instrumentalnego wykorzystywania postulatów LGBT+), kid-washing t o strategia PR-owa polegająca na budowaniu kapitału moralnego za pomocą wizerunku dzieci i działań charytatywnych na ich rzecz. Mechanizm jest prosty jak konstrukcja cepa: Kindchenschema (e fekt dziecka - zauważmy że to kolejne już pojęcie, które możemy wygooglować na wikipedii w wi...

Urzędowy Excel kontratakuje, czyli chorzowski przepis na profilaktyczną fikcję

  Z końcem roku z mapy Chorzowa zniknął Ośrodek Pomocy Osobom Uzależnionym i Ich Rodzinom przy Placu św. Jana. Oficjalna narracja magistratu? Klasyka gatunku: ekonomia, koszty modernizacji i bliżej nieokreślona „reforma systemu”. W wolnym tłumaczeniu z języka urzędowego na ludzki: „Zamknijmy to, bo nam się tabelki w Excelu nie spinają” . W tym samym czasie miasto z pełnym przekonaniem i bez mrugnięcia okiem dotuje program „Kibice Razem” , prowadzony przez Stowarzyszenie „NRŚL”. Cel? Profilaktyka rówieśnicza. Powstaje zatem pytanie czy w walce z głębokimi uzależnieniami chorzowskiej młodzieży ktoś w ratuszu celowo nie schował najsilniejszej broni – doświadczonych terapeutów – głęboko do urzędniczych szuflad OPS-u, żeby zrobić miejsce dla tańszej, wizerunkowej prowizorki? Kiedy wczytamy się w warunki miejskiego konkursu ofert na realizację zadania „Kibice Razem”, przed oczami staje nam majstersztyk urzędowej inżynierii. Za równe 50 000 zł , miasto oczekuje cudów. Stowarzyszenie ma w ...

Nowy projekt: Dom. O tym, jak przestać meblować cudze pokoje

Zdarzyło Wam się kiedyś pracować w zespole, w którym każdy uważał, że jego metoda zarządzania projektem jest jedyną słuszną, a projekt wspólnego wyjścia integracyjnego kończył się awanturą o to, czy iść na strzelnicę czy na malowanie przy winie? Wszyscy znamy to zmęczenie, kiedy zamiast dowozić tematy, tracimy energię na udowadnianie sobie nawzajem, kto ma większe prawo do zabierania głosu. A teraz wyjdźmy z pracy i spójrzmy szerzej. Na nasz kraj. Od lat w przestrzeni publicznej dominuje jeden wielki, męczący komunikat: „Drogie Polki, Drodzy Polacy” . Piękne, historyczne, podniosłe. Ale też... niesamowicie ciasne. Rezerwuje prawo do współdecydowania tylko dla tych, którzy mają odpowiedni kod genetyczny lub paszport z orzełkiem. Stawia grubą kreskę między „nami” a „nimi”. A gdybyśmy tak, wzorem dobrych, systemowych rozwiązań, zmienili tę ramę? Gdybyśmy zamiast o narodzie, zaczęli mówić o Mieszkańcach naszego pięknego kraju ? Różnica jest subtelna, ale zmienia absolutnie wszystko. Rodzin...

Jak zjeść ciastko i mieć ciastko, czyli lekcja PR-u od chorzowskich urzędników

  Szanowni Państwo, usiądźcie wygodnie. Dziś w cyklu „Korpo-Mowa w Służbie Narodu” bierzemy na warsztat oficjalne oświadczenie magistratu w sprawie budowy parku handlowego przy ul. Katowickiej.  Zaczęło się od prostego, ale bardzo bolesnego pytania o przyszłość miasta. Ludzie z niepokojem zaczęli pisać o „przypieczętowaniu losu” kultowej ul. Wolności. Bo umówmy się – postawienie kolejnego zakupowego blaszaka z wielkim parkingiem tuż obok nowoczesnego muzeum to nie jest szczyt marzeń o zrównoważonym rozwoju. Mieszkańcy i radni zaczęli głośno wytykać brak wizji ekonomiczno-urbanistycznej, krótkowzroczność i – co zabolało najbardziej – kompletną bierność oraz milczenie władz miasta, w tym Miejskiego Urbanisty. W sieci pojawiło się też sporo chaosu informacyjnego, w tym plotki, że miasto oddało te tereny za bezcen albo że inwestor odkupił je bezpośrednio od syndyka. Gdy emocje sięgnęły zenitu, „drużyna Michałka” (czyli oficjalne kanały miasta i powiązani z nimi radni) postanowiła ...

Pro life = Pro force => proforsowcy => przymusowcy => przemocowcy

  W świecie korporacyjnych kryzysów i public relations istnieje jedno złote narzędzie, które potrafi zmienić bieg każdej dyskusji: przeramowanie. To nic innego jak zmiana ramy pojęciowej, zmiana kontekstu, w jakim postrzegamy dane zjawisko.  "Ramy to struktury umysłowe, które kształtują nasze widzenie świata. Wpływają na cele, jakie sobie stawiamy, czynione przez nas plany, sposób naszego zachowania oraz na to czy rezultaty naszych działań oceniamy jako dobre czy złe. W polityce ramy kształtują nasze zasady społeczne oraz instytucje, które powołujemy do wprowadzania tych zasad. Zmiana ram (przeramowanie) zaowocuje przekształceniem tego wszystkiego. Przeramowanie jest zmianą społeczną"; napisał w swojej książce Nie myśl o słoniu. Jak język kształtuje politykę, która ostatnio wpadła mi w ręce George Lakoff. Książka ta zainspirowała mnie do przyjrzenia się temu w jaki sposób swoją wizję świata przedstawiają przeciwnicy aborcji, samozwańczo nazywający swój ruch pro-life. Czyli w ...