Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

Na hejt najlepsze RODO

Tak sobie siedzę w tych przepisach dotyczących ochrony danych osobowych i dochodzą mnie wieści o wystąpieniu Pierwszej Damy Marty Nawrockiej na szczycie międzynarodowej koalicji "Kształtujemy razem przyszłość" zorganizowanej przez Pierwszą Damę USA Melanię Trump. Jednocześnie mam gdzieś tam z tyłu głowy weto Karola Nawrockiego dla ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych, które to weto Pan Prezydent argumentował zagrożeniem dla wolności słowa w Internecie. No cóż. Tymczasem przypominam sobie kampanię hejterską w komentarzach pod filmikiem, na którym Kasia Nawrocka, najmłodsza latorośl Pary Prezydenckiej "flirtowała" z publicznością podczas ogłoszenia jej taty Prezydentem RP. Nie słyszałam żeby Pierwsza Dama w jakikolwiek sposób domagała się sprawiedliwości dla swojego dziecka. Tym bardziej, że sposobów na to ma wiele. Przede wszystkim Pierwsza Dama mogła wykorzystać RODO, jako najszybszą tarczę. Wizerunek dziecka jest jego daną osobową. Publikowanie go w k...

Tak myślisz? To myśl tak dalej... Suplement: Gdzie kończy się retoryka, a zaczyna paragraf?

  W mojej poprzedniej analizie skupiłam się na „pięknie” (a raczej brzydocie) manipulacji. Jednak w jednym z komentarzy Pani Kariny padły słowa, które wymagają osobnego omówienia – nie przez pryzmat teorii komunikacji, ale przez pryzmat odpowiedzialności prawnej . Mowa o fragmencie dotyczącym „potwierdzonego info o naganie” dla pracownic sądu oraz zachęcie do „szperania w necie” w poszukiwaniu „usług” świadczonych przez osoby o tym samym nazwisku. Dlaczego to jest „wyższy level” toksyczności? Pułapka Pomówienia (Art. 212 k.k.): Podanie konkretnej informacji o ukaraniu dyscyplinarnym (naganie) to nie jest opinia. To stwierdzenie faktu. Jeśli ta informacja jest nieprawdziwa, mamy do czynienia z klasycznym zniesławieniem, które uderza w zaufanie niezbędne do wykonywania zawodu urzędnika sądowego. Uśmieszek „🙂” przy takiej informacji to dla sądu czytelny dowód na szczególne natężenie złej woli . „Szperanie w necie”, czyli szczucie rykoszetem: Sugerowanie powiązań rodzinnych i „usług...

Tak myślisz? To myśl tak dalej...

  W jednym z poprzednich postów pisałam o tym, jak doznałam oświecenia na zajęciach z retoryki na studiach. Zawsze byłam taką osobą, którą łatwo przegadać. I bardzo mnie to irytowało, ponieważ nigdy nie byłam w stanie odeprzeć argumentów adwersarza, mimo że po czasie zawsze się okazywało, że adwersarz nie dążył wcale do tego aby merytorycznie przedstawić swoje stanowisko, tylko do tego żebym się zamknęła w sobie, niezależnie od tego czy mam rację czy nie. I właśnie wtedy, na czwartym roku studiów, na zajęciach, teraz już z profesor, Marią Barłowską, doznałam objawienia. Bo to właśnie wtedy się okazało, że to co stosowali moi adwersarze, to nie były argumenty merytoryczne, które świadczyłyby o tym, że jestem niedouczona jak mi się do tej pory wydawało, tylko że to moi oponenci stosowali sztuczki psychologiczne, mające za zadanie wizualnie (pod publiczkę) wygrać w dyskusji. Obecnie widzę, że te sztuczki są równie sprytnie stosowane przez trolli przeciwników referendum w Chorzowie. Z ...