Przejdź do głównej zawartości

Posty

O treściach, które tu publikuję

  U nos godali, że dobroć bez rozumu to ino gupota. Nie obiecuja Ci, że bydziesz lepszą wersją siebie. Obiecuja, że trudniej bydzie Tobą manipulować. Mój blog to przestrzeń, w której nie fandzolimy: • Jadymy z nowomową: zamieniamy korporacyjny bełkot i polityczną propagandę na paradygmat wulgarno-intelektualny. Nazywamy "chamstwo" "chamstwem", "głupotę" "głupotą", a "niedouczenie" "niedouczeniem". Bez owijania w bawełnę. • Trzymamy mocny kręgosłup: Uczymy się, że „dobry” nie oznacza „naiwny”, a asertywność to nie jest bezczelność, tylko higiena psychiczna. Nasze granice są święte. • Łączymy kropki: Szukamy ciągłości między fedrowaniem dziadka-górnika a orzeczeniami TSUE. Bo świat to nie są osobne bajki, tylko sieć naczyń połączonych, które trzeba rozumieć. • Szacunek ważniejszy niż uśmiechy: Wybieramy konkret zamiast wyświechtanych słówek. Szacunek to uznanie Naszej Odrębności. Reszta to ino puste fandzolynie. • Us...
Najnowsze posty

Pornografia 2.0, czyli znowu, dlaczego Pulp Fiction jest do dzisiaj przez co niektórych źle zrozumianie

  No to jeszcze raz. Przypomnijcie sobie klasyczną scenę z Pulp Fiction Quentina Tarantino. Piwnica lombardu, mroczny klimat i brutalna scena przemocy z udziałem Marsellusa Wallace’a oraz Butcha. Zewnętrznie wywołuje ona szok, ale dla dojrzałego widza jest to wyrafinowana gra z konwencją kinową. Tarantino odwraca w niej motywy klasycznego kina zemsty i horroru, zderzając hipermęskość postaci z absurdalnym motywem BDSM i niemal baśniowym kodeksem honorowym (wybór broni przez Butcha, od katany po kij bejsbolowy). Przemoc nie służy tu epatowaniu okrucieństwem dla samej czystej sensacji — jest przemyślanym środkiem wyrazu artystycznego, pełnym ironii, czarnego humoru i gatunkowych niuansów. Żeby jednak dostrzec ten kontekst, trzeba posiadać odpowiednie narzędzia poznawcze. I to właśnie ta scena staje się idealnym punktem wyjścia do rozważań o tym, czym w rzeczywistości są kategorie wiekowe przy filmach, grach czy muzyce. Pierwsze skojarzenie? Cenzura, sztywne nakazy, rodzicielska kont...

Hipokryzja 2.0, czyli dlaczego Pulp Fiction do dzisiaj jest przez co niektórych niezrozumiane

Przypomnijcie sobie  kultową scenę w piwnicy z Pulp Fiction.  Butch i Marsellus Wallace – dwaj śmiertelni wrogowie – po morderczym pościgu trafiają do lombardu należącego do dwóch degeneratów. Marsellus zostaje obezwładniony i wykorzystany seksualnie, podczas gdy Butch uwalnia się z więzów. Ma idealną okazję do ucieczki – jego śmiertelny wróg jest bezbronny i doznaje ostatecznego upokorzenia. Zamiast tego Butch zatrzymuje się na schodach, sięga po japońską katanę i wraca na dół, by go uratować. Tarantino sięga po makabryczny, niemal komiksowy absurd nie po to, by upajać się przemocą (co byłoby tanim cynizmem), ale by dokonać potężnego resetu moralnego. Absurd sytuacji zmusza bohaterów do natychmiastowego zrzucenia masek twardzieli i powrotu do elementarnego kodeksu – ludzkiej solidarności w obliczu czystego zła („Jesteśmy kwita”). Szok i przerysowanie nie wyśmiewają tutaj zasad, lecz poprzez odarcie z fałszu na nowo je odbudowują. Zwróćmy uwagę, że c ynizm w tej sytuacji naka...