U nos godali, że dobroć bez rozumu to ino gupota. Nie obiecuja Ci, że bydziesz lepszą wersją siebie. Obiecuja, że trudniej bydzie Tobą manipulować. Mój blog to przestrzeń, w której nie fandzolimy: • Jadymy z nowomową: zamieniamy korporacyjny bełkot i polityczną propagandę na paradygmat wulgarno-intelektualny. Nazywamy "chamstwo" "chamstwem", "głupotę" "głupotą", a "niedouczenie" "niedouczeniem". Bez owijania w bawełnę. • Trzymamy mocny kręgosłup: Uczymy się, że „dobry” nie oznacza „naiwny”, a asertywność to nie jest bezczelność, tylko higiena psychiczna. Nasze granice są święte. • Łączymy kropki: Szukamy ciągłości między fedrowaniem dziadka-górnika a orzeczeniami TSUE. Bo świat to nie są osobne bajki, tylko sieć naczyń połączonych, które trzeba rozumieć. • Szacunek ważniejszy niż uśmiechy: Wybieramy konkret zamiast wyświechtanych słówek. Szacunek to uznanie Naszej Odrębności. Reszta to ino puste fandzolynie. • Us...
Byłam wczoraj w Krakowie. Głównym celem był Lost Generation Festival, na którym występowały zespoły z mojej młodości i naprawdę było to niesamowite uczucie posłuchać Offspring na żywo :) No ale zanim pogrążyłam się we wspomnieniach młodości odwiedziłam pierwszy raz w życiu Muzeum Czartoryskich. Jako wierna fanka obu części Vinci Juliusza Machulskiego nie mogłam sobie odmówić przyjemności obejrzenia Damy z gronostajem na żywo. I wiecie co? Za wyjątkiem Damy z gronostajem Leonardo da Vinci, Krajobrazu z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta i Galerii sztuki starożytnej, wizyta w tym muzeum była dla mnie bardzo rozczarowującym doświadczeniem. Ale po kolei na podstawie referatu Gemini. Wszystko zaczęło się od księżnej Izabeli z Flemmingów Czartoryskiej (tak, tak; jej dziadek był tajnym pruskim radcą stanu - stąd to niepolskie nazwisko) . Po utracie przez Polskę niepodległości (III rozbiór), księżna postanowiła stworzyć miejsce, które uchroni polskie pamiątki historyczne przed znis...