U nos godali, że dobroć bez rozumu to ino gupota. Nie obiecuja Ci, że bydziesz lepszą wersją siebie. Obiecuja, że trudniej bydzie Tobą manipulować. Mój blog to przestrzeń, w której nie fandzolimy: • Jadymy z nowomową: zamieniamy korporacyjny bełkot i polityczną propagandę na paradygmat wulgarno-intelektualny. Nazywamy "chamstwo" "chamstwem", "głupotę" "głupotą", a "niedouczenie" "niedouczeniem". Bez owijania w bawełnę. • Trzymamy mocny kręgosłup: Uczymy się, że „dobry” nie oznacza „naiwny”, a asertywność to nie jest bezczelność, tylko higiena psychiczna. Nasze granice są święte. • Łączymy kropki: Szukamy ciągłości między fedrowaniem dziadka-górnika a orzeczeniami TSUE. Bo świat to nie są osobne bajki, tylko sieć naczyń połączonych, które trzeba rozumieć. • Szacunek ważniejszy niż uśmiechy: Wybieramy konkret zamiast wyświechtanych słówek. Szacunek to uznanie Naszej Odrębności. Reszta to ino puste fandzolynie. • Us...
Odpowiedź jest banalnie prosta. Bo szkodzi młodym umysłom! A na zdjęciu główny szkodnik, który jak wszyscy inni szkodnicy nie mogąc wziąć udziału w powstaniu listopadowym, napisał sobie usprawiedliwienie pod tytułem "Dziady część III"! Nareszcie nastąpiła ta cudowna chwila, kiedy jako dyplomowany magister filologii polskiej mogę się wyżyć na znienawidzonej przeze mnie epoce literackiej, na której od podstawówki wymagano uczenia się Pana Tadeusza na pamięć. Moja polonistka uważała, że skoro ona zna to na pamięć (bo od trzydziestu lat uczyła tego samego), to znaczy że czternastolatkowie też muszą. Może zacznijmy od tego czym jest romantyzm w literaturze światowej. A mianowicie jest to odwrót od wzorców klasycznych, które promowane były w antyku, w stronę legend północy i Szekspira. Poeci romantyczni od wzorców klasycznych woleli północne legendy o duchach i upiorach. Zamiast szukać inspiracji w antyku, szukali jej w podaniach ludowych. Z tych właśnie czasów wywodzą się baśnie ...