U nos godali, że dobroć bez rozumu to ino gupota. Nie obiecuja Ci, że bydziesz lepszą wersją siebie. Obiecuja, że trudniej bydzie Tobą manipulować. Mój blog to przestrzeń, w której nie fandzolimy: • Jadymy z nowomową: zamieniamy korporacyjny bełkot i polityczną propagandę na paradygmat wulgarno-intelektualny. Nazywamy "chamstwo" "chamstwem", "głupotę" "głupotą", a "niedouczenie" "niedouczeniem". Bez owijania w bawełnę. • Trzymamy mocny kręgosłup: Uczymy się, że „dobry” nie oznacza „naiwny”, a asertywność to nie jest bezczelność, tylko higiena psychiczna. Nasze granice są święte. • Łączymy kropki: Szukamy ciągłości między fedrowaniem dziadka-górnika a orzeczeniami TSUE. Bo świat to nie są osobne bajki, tylko sieć naczyń połączonych, które trzeba rozumieć. • Szacunek ważniejszy niż uśmiechy: Wybieramy konkret zamiast wyświechtanych słówek. Szacunek to uznanie Naszej Odrębności. Reszta to ino puste fandzolynie. • Us...
Tak sobie siedzę w tych przepisach dotyczących ochrony danych osobowych i dochodzą mnie wieści o wystąpieniu Pierwszej Damy Marty Nawrockiej na szczycie międzynarodowej koalicji "Kształtujemy razem przyszłość" zorganizowanej przez Pierwszą Damę USA Melanię Trump. Jednocześnie mam gdzieś tam z tyłu głowy weto Karola Nawrockiego dla ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych, które to weto Pan Prezydent argumentował zagrożeniem dla wolności słowa w Internecie. No cóż. Tymczasem przypominam sobie kampanię hejterską w komentarzach pod filmikiem, na którym Kasia Nawrocka, najmłodsza latorośl Pary Prezydenckiej "flirtowała" z publicznością podczas ogłoszenia jej taty Prezydentem RP. Nie słyszałam żeby Pierwsza Dama w jakikolwiek sposób domagała się sprawiedliwości dla swojego dziecka. Tym bardziej, że sposobów na to ma wiele. Przede wszystkim Pierwsza Dama mogła wykorzystać RODO, jako najszybszą tarczę. Wizerunek dziecka jest jego daną osobową. Publikowanie go w k...