U nos godali, że dobroć bez rozumu to ino gupota. Nie obiecuja Ci, że bydziesz lepszą wersją siebie. Obiecuja, że trudniej bydzie Tobą manipulować. Mój blog to przestrzeń, w której nie fandzolimy: • Jadymy z nowomową: zamieniamy korporacyjny bełkot i polityczną propagandę na paradygmat wulgarno-intelektualny. Nazywamy "chamstwo" "chamstwem", "głupotę" "głupotą", a "niedouczenie" "niedouczeniem". Bez owijania w bawełnę. • Trzymamy mocny kręgosłup: Uczymy się, że „dobry” nie oznacza „naiwny”, a asertywność to nie jest bezczelność, tylko higiena psychiczna. Nasze granice są święte. • Łączymy kropki: Szukamy ciągłości między fedrowaniem dziadka-górnika a orzeczeniami TSUE. Bo świat to nie są osobne bajki, tylko sieć naczyń połączonych, które trzeba rozumieć. • Szacunek ważniejszy niż uśmiechy: Wybieramy konkret zamiast wyświechtanych słówek. Szacunek to uznanie Naszej Odrębności. Reszta to ino puste fandzolynie. • Us...
Szanowni Państwo, usiądźcie wygodnie. Dziś w cyklu „Korpo-Mowa w Służbie Narodu” bierzemy na warsztat oficjalne oświadczenie magistratu w sprawie budowy parku handlowego przy ul. Katowickiej. Zaczęło się od prostego, ale bardzo bolesnego pytania o przyszłość miasta. Ludzie z niepokojem zaczęli pisać o „przypieczętowaniu losu” kultowej ul. Wolności. Bo umówmy się – postawienie kolejnego zakupowego blaszaka z wielkim parkingiem tuż obok nowoczesnego muzeum to nie jest szczyt marzeń o zrównoważonym rozwoju. Mieszkańcy i radni zaczęli głośno wytykać brak wizji ekonomiczno-urbanistycznej, krótkowzroczność i – co zabolało najbardziej – kompletną bierność oraz milczenie władz miasta, w tym Miejskiego Urbanisty. W sieci pojawiło się też sporo chaosu informacyjnego, w tym plotki, że miasto oddało te tereny za bezcen albo że inwestor odkupił je bezpośrednio od syndyka. Gdy emocje sięgnęły zenitu, „drużyna Michałka” (czyli oficjalne kanały miasta i powiązani z nimi radni) postanowiła ...