U nos godali, że dobroć bez rozumu to ino gupota. Nie obiecuja Ci, że bydziesz lepszą wersją siebie. Obiecuja, że trudniej bydzie Tobą manipulować. Mój blog to przestrzeń, w której nie fandzolimy: • Jadymy z nowomową: zamieniamy korporacyjny bełkot i polityczną propagandę na paradygmat wulgarno-intelektualny. Nazywamy "chamstwo" "chamstwem", "głupotę" "głupotą", a "niedouczenie" "niedouczeniem". Bez owijania w bawełnę. • Trzymamy mocny kręgosłup: Uczymy się, że „dobry” nie oznacza „naiwny”, a asertywność to nie jest bezczelność, tylko higiena psychiczna. Nasze granice są święte. • Łączymy kropki: Szukamy ciągłości między fedrowaniem dziadka-górnika a orzeczeniami TSUE. Bo świat to nie są osobne bajki, tylko sieć naczyń połączonych, które trzeba rozumieć. • Szacunek ważniejszy niż uśmiechy: Wybieramy konkret zamiast wyświechtanych słówek. Szacunek to uznanie Naszej Odrębności. Reszta to ino puste fandzolynie. • Us...
Z końcem roku z mapy Chorzowa zniknął Ośrodek Pomocy Osobom Uzależnionym i Ich Rodzinom przy Placu św. Jana. Oficjalna narracja magistratu? Klasyka gatunku: ekonomia, koszty modernizacji i bliżej nieokreślona „reforma systemu”. W wolnym tłumaczeniu z języka urzędowego na ludzki: „Zamknijmy to, bo nam się tabelki w Excelu nie spinają” . W tym samym czasie miasto z pełnym przekonaniem i bez mrugnięcia okiem dotuje program „Kibice Razem” , prowadzony przez Stowarzyszenie „NRŚL”. Cel? Profilaktyka rówieśnicza. Powstaje zatem pytanie czy w walce z głębokimi uzależnieniami chorzowskiej młodzieży ktoś w ratuszu celowo nie schował najsilniejszej broni – doświadczonych terapeutów – głęboko do urzędniczych szuflad OPS-u, żeby zrobić miejsce dla tańszej, wizerunkowej prowizorki? Kiedy wczytamy się w warunki miejskiego konkursu ofert na realizację zadania „Kibice Razem”, przed oczami staje nam majstersztyk urzędowej inżynierii. Za równe 50 000 zł , miasto oczekuje cudów. Stowarzyszenie ma w ...